Hunter z chińczyka

Tym razem coś nowego. Nie jest to łuk naturalny ale trzyma klimat :] Rok temu, kiedy wpadł mi w ręce chiński łuk typu recurve, jedno wiedziałem na pewno – jest brzydki. No ale czego się spodziewać po tanim łuku, wykonanym nie wiadomo gdzie i przez kogo. Chociaż prawdopodobieństwo małych chińskich rączek jest wysokie.

Łuk strzelał całkiem przyjemnie, nie kosztował mnie wiele, więc postanowiłem się pobawić w tuning wizualny. Najbardziej rażące były niebieskie napisy na białych ramionach. Zawsze chciałem posiadać w swojej kolekcji spersonalizowany łuk typu hunter więc w głowie zrodziła się wizja gruntownej przebudowy. Ryzyko niepowodzenia było całkiem spore bo trudno manipulować wyglądem gotowego łuku i jednocześnie go nie uszkodzić. Najpierw rozkręciłem cały łuk i wyrzuciłem niepotrzebne żelastwo. Nie miałem nigdy zamiaru korzystać z celowników czy stabilizatorów. Następnie przeszlifowałem ramiona i usunąłem gryfy. Później pod pilnik poszedł majdan. Zmieniłem kształt bo pierwotny był bardzo toporny. Szyny na ramiona także zmieniły kształt i zostały przygotowane do fornirowania. Bardzo podobają mi się intarsje na drogich customowych łukach więc i tym razem spróbowałem swoich sił. W warsztacie miałem kilka arkuszy forniru różnych gatunków. Do mojego wzoru użyłem klonu, hebanu i palisandru. Wszystko przygotowałem do klejenia i tutaj zaczęły się schody. Kiedy zaczynamy robić coś nowego, ciągle stąpamy po niepewnym gruncie i każdy krok jest wielką niewiadomą. Zawsze są jakieś przypuszczenia, ale póki nie sprawdzimy w praktyce, nigdy nie poznamy efektów. W ten sposób przystąpiłem do crash testów. Obklejenie pracujących ramion jest bardzo trudne. Próbowałem różnych fornirów i klejów. Po kilku próbach pierwotny plan oklejenia grzbietu ramion fornirem palisandrowym poszedł do kosza. Miałem nadzieje, że bardziej elastyczny orzech amerykański da radę, ale też się nie udało. Ostatecznie padło na moją ulubioną, niezastąpioną skórę kozy :] Na dodatek efekt wizualny chyba przewyższył poprzednie próby z fornirami. Już myślałem, że na darmo kupiłem ten przepiękny fornir palisandrowy. Okazało się jednak, że na brzuścu spisuje się bardzo dobrze i świetnie wpasował się w estetykę ramion. Co do gryfów to nawet nie planowałem ich zmieniać, ale spróbowałem klejenia warstwowego i efekt także jest conajmniej zadowalający. Zmieniłem także śruby. Nie mogłem się powstrzymać przed tym klimatycznym bajerem :] Najsłabszą stroną całego łuku jest majdan. Niestety nie udało się go upiększyć samym bejcowaniem. Brzydki jesion nadal wygląda jak brzydki jesion. Zakryłem tyle ile się da, więcej nie udało mi się zrobić. Całego łuku nie będę opisywał bo lepiej zrobią to zdjęcia.  Na koniec powiem tylko tyle, że z taniego chińskiego łuku można zrobić ciekawie wyglądający łuk „hantingowy”. Czy jest to opłacalne? Chyba nie, ale lubię wprowadzać w życie różne dziwne pomysły :]

7 Comments

  1. Absolutny majstersztyk :)
    Brak mi słów by opisać to co spłodziłeś. Brawo.

  2. Genialna przeróbka.

    Zastosowałeś mnie dość mocno. Panie zakup właśnie albo polarisa albo tego jandao i lekki tuning. Do takiej formy na pewno nie dojdę, ale będę walczył.

    P.s. Nawiązując do twojego artykułu odnisnie wyboru łuku, wybrał byś polarisa czy jandao?

    • Raczej kupiłbym Jandao, choćby dlatego, że jest wersja z czarnymi ramionami :]

      • Dzięki za odpowiedź. Aż dziw bierze, że udało Ci się odczytać sens mojej wypowiedzi :D Niestety nie mam w nawyku sprawdzać czy telefon nie porobił mi psikusów i potem wychodzą takie kwiatki jak piszę coś na tej „inteligentnej” klawiaturze :D

  3. Super go przerobiłeś. Choć faktycznie nie jest to łuk w 100% naturalny to i tak zachwyca innych. Można powiedzieć,że ,,uratowałeś mu życie”.

  4. PS
    Jaka jest długość tego łuku, siła naciągu i długość naciągu?

  5. Małe chińskie łapki

    12 lipca 2017 at 12:18

    I to wszystko swoimi wielkimi polskimi grabiami. Brawo!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

© 2018 Tomasz Bolik

Theme by Anders NorenUp ↑